Czy kiedykolwiek zawiódł Cię autorytet?

Każdy z nas ma ogromne oczekiwania względem osób, które sprawują publiczne funkcje. Myślę, że to jest całkiem naturalne. Osoby publiczne powinny reprezentować sobą wyższe standardy moralne i etyczne. Mamy prawo oczekiwać tego od osób znajdujących się „na świeczniku”. Żyjemy w czasach kiedy jednak wiele autorytetów nas zawodzi. Zawodzą nas politycy, zawodzą prawnicy, zawodzi duchowieństwo. Wiele ludzi traci fundament swoich przekonań. To, co było dla nich wzorem, uosobieniem doskonałości zawiodło. Nie wiedzą na czym mogą znaleźć mocne oparcie i wzorzec do naśladowania. Każdy człowiek powiela jakieś wzorce i każdy z nas potrzebuje na kimś wzorować się. To jest całkiem naturalne. Jako pastor często rozmawiam z różnymi napotykanymi ludźmi i wielu z nich jest zawiedzionych. Na kartach Ewangelii znajdujemy bardzo ciekawą wypowiedź Jezusa Chrystusa mówiącą o ludziach, którzy gorszą innych – czyli zawodzą. Ewangelia Mateusza 18;6-7, „Kto zaś zgorszy jednego z tych małych, którzy wierzą we mnie, lepiej będzie dla niego, aby mu zawieszono u szyi kamień młyński i utopiono go w głębi morza. Biada światu z powodu zgorszeń! Wprawdzie zgorszenia muszą przyjść, lecz biada człowiekowi, przez którego zgorszenie przychodzi.” Widzimy bardzo wyraźnie z perspektywy Nieba, że Bóg nie toleruje ludzi, którzy zawodzą, czyli gorszą innych. On ma podobne oczekiwania względem ludzi w autorytetach tak, jak Ty i ja. Bóg także gwarantuje, że taki autorytet w boskim wymiarze sprawiedliwości nie uniknie kary. W minionym tygodniu miałem okazję rozmawiać z dwiema osobami, które zapytały mnie o przeznaczenie, kupionej ostatnio przez nasz kościół „Hali przy ul. Grottgera”. Gdy usłyszały, że będzie to kolejny kościół w Słupsku oświadczyły, że wierzą w Boga, chodziły kilkadziesiąt lat do kościoła, ale teraz z powodu tego, że zawiodły się na swoim kościele już tam nie chodzą. Oczywiście zachęciłem ich, aby odwiedziły nasz kościół. Apostoł Paweł w I Liście do Tesaloniczan 5;21-22 zachęca nas; „Wszystkiego doświadczajcie, co dobre, tego się trzymajcie. Od wszelkiego rodzaju zła z dala się trzymajcie.” Gdy zachęciłem do odwiedzenia mojego kościoła padło pytanie; a jakie są różnice? Myślę czytelniku, że jest to pewnie i Twoje pytanie. Spróbuję odpowiedzieć na to pytanie w tym i w kolejnych wydaniach. Po pierwsze: wierzymy w zbawienie, które jest darem danym nam przez Chrystusa z łaski. Nie możemy na nie zasłużyć. Możemy je tylko i wyłącznie przyjąć bądź odrzucić. Człowiek nie może swoimi zasługami, uczynkami, czy sakramentami wypracować zbawienia. Ono jest zbyt wielkie. Rzymian 3;20Dlatego z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony przed nim żaden człowiek.” Natomiast każdy, kto przyjdzie do Jezusa, zostanie usprawiedliwiony. Dzieje Apostolskie 2;21 „Wszakże każdy, kto będzie wzywał imienia Pańskiego, zbawiony będzie.” Dzieje Apostolskie 4;12 „I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.” Bóg je po prostu oferuje darmo człowiekowi; Efezjan. 2;8-9Albowiem Laską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar. Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.” Wierzymy na podstawie Bożego Słowa, że wiara zrodzona w sercu człowieka i potwierdzona poprzez słowną publiczną deklarację, zbawia człowieka. Rzymian. 10;9-10 „Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz. Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu.” Bóg przygotował dla człowieka bardzo prostą drogę do zbawienia. Nie nasze wysiłki, starania, zasługi, ofiary ale przyjęcie tego, co uczynił dla nas Jezus – zbawia nas na wieki. Hebrajczyków. 10;14 „Albowiem jedną ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych, którzy są uświęceni.” Przyjęcie zbawienia jest tak proste, że dla wielu ludzi zbyt proste aby je przyjąć. Religia bardzo skutecznie skomplikowała tę prawdę. Większość spotykanych ludzi tak naprawdę nie wie, czy są zbawionymi ludźmi, czy też nie. Są w kościołach dziesiątki lat, a na pytanie czy masz pewność zbawienia – odpowiadają: nie wiem, lub: a kto o tym może wiedzieć? Na szczęście Ewangelia odkrywa tę prawdę bardzo jasno i w przystępny sposób pokazuje jak je można przyjąć. Zapamiętaj czytelniku kluczową prawdę: PRZYJĄĆ a nie ZASŁUŻYĆ. Sprawia to ogromną różnicę. Różnicę życia i śmierci, wolności i niewoli, pewności i niepewności. Uwierz w swoim sercu, że Syn Boży umarł za Ciebie na krzyżu i za Twoje grzechy przelał swoją krew, aby Ciebie oczyścić i usprawiedliwić od wszystkich grzechów i porażek i wypowiedz to, w co uwierzyłeś swoimi ustami w wyraźny i zrozumiały sposób. Właśnie to czyni człowieka ZBAWIONYM.

Pastor Marek Siudek

Kościół Boży w Chrystusie, Słupsk ul.Filmowa 2, www.ccrwz.pl