Historia Kościoła „Rzeki Wody Żywej” w Słupsku – NIEMOŻLIWE ZACZYNA SIĘ PRZYBLIŻAĆ

Historia Kościoła „Rzeki Wody Żywej” w Słupsku

NIEMOŻLIWE ZACZYNA SIĘ PRZYBLIŻAĆ

Rozpoczynam tę historię trochę, jak gdyby od końca, ponieważ to, co wydarzyło się w roku 2016 dla naszego kościoła jest czymś wyjątkowym – a mianowicie spełnianiem się wizji i słów proroczych sprzed niemalże dwudziestu lat. Od tego momentu, gdy Kościół „Rzeki Wody Żywej” został powołany do istnienia Bóg wielokrotnie posługiwał się ludźmi z różnych miejsc Polski i innych narodów, którzy przekazywali nam w natchnieniu Ducha Świętego wizje i słowa prorocze o tym, co On przygotował dla nas. To zainspirowało nas do kroków, które zrobiliśmy w ostatnich latach. 27 lipca 2016 roku w piękny słoneczny letni dzień, w kancelarii notarialnej w Słupsku przy ul. Murarskiej w obecności przedstawicieli Urzędu Miasta Słupska i pani notariusz oraz mojej córki Małgorzaty podpisaliśmy Akt Notarialny na nowy wielki budynek dla Kościoła. W tym dniu również otrzymaliśmy klucze do nabytego budynku.
Budynek znajduje się przy ulicy Grottgera 17 b w nowej dzielnicy Słupska – Zatorze, tuż przy nowo wybudowanym „ringu” komunikacyjnym i w sąsiedztwie nowej, dużej dzielnicy mieszkaniowej. Składa się on z dwóch części: hali o powierzchni tysiąca stu metrów kwadratowych i budynku administracyjnego połączonych ze sobą wspólną ścianą. Hala w dalekiej przeszłości była hangarem lotniczym. W późniejszych latach przystosowano ją dla celów sportowych i przez wiele lat służyła siatkarkom Słupskiego Klubu Czarnych. Następnie po rozwiązaniu Klubu Czarnych stała około szesnastu lat pusta. Miasto w tych latach próbowało znaleźć nabywcę wystawiając budynek na kolejne przetargi ale do 2016 roku nikt poważnie nie zainteresował się obiektem. Duża hala zadaszona jest dachem pokrytym płytami trapezowymi docieplanymi wewnątrz pianką izolacyjną. Płyty oparte są na półokrągłej konstrukcji kratownic – a to sprawia, że dach nie potrzebuje dodatkowych filarów, które wspierałyby go .
Hala o ponad tysiąc metrów kwadratowych powierzchni robi naprawdę duże wrażenie. Budynek administracyjny – to trzy kondygnacje: piwnica, parter i piętro. Każda o powierzchni około trzysta metrów kwadratowych. Budynek nie jest w najlepszym stanie technicznym. Praktycznie wszystko w nim jest do wymiany oprócz konstrukcji i dachu hali. Tego dnia jesteśmy naprawdę szczęśliwi i wdzięczni Bogu i władzom miasta, że zakup tego budynku stał się faktem.
Jednak historia tego zakupu rozpoczyna się na długo przed rokiem 2016. Dlatego musimy powrócić do początków powstania Kościoła. Kościół został powołany do życia 17 kwietnia 1999 roku jako placówka Kościoła „Woda Życia” w Koszalinie. Od tego czasu mieliśmy stałe spotkania w wynajętej sali Domu Kultury Kolejarza w Słupsku tuż przy dworcu PKP. Podczas gdy odwiedzali nas pastorzy i ewangeliści z innych miast, a także z innych narodów przekazywali nam słowa prorocze i wizje mówiące o naszej przyszłości. Aspekty prorocze odegrały bardzo ważną rolę w kolejnych latach naszego Kościoła. Były kluczową inspiracją w zakupie nowego budynku. Ludzie, którzy przekazywali je nam, nie mieli pojęcia o tym, co Bóg wcześniej już do nas powiedział. Wszystkie te słowa były ze sobą bardzo spójne i mówiły o tym samym. W tych pierwszych latach Kościoła nic praktycznie nie wskazywało na to, że te wspaniałe wizje, staną się pewnego dnia dla nas realnością. Jedną z pierwszych osób sygnalizujących nam nadejście tych wyjątkowych wydarzeń, był głoszący u nas pastor Dawid z Londynu. Usługiwał nam Słowem Ewangelii w lipcu 1999 roku. Był to trzeci miesiąc istnienia Kościoła, który w tym momencie liczył około dziesięciu osób. W spotkaniu uczestniczyli także zaproszeni goście i właśnie w gronie zebranych około trzydziestu osób pastor Dawid podzielił się z nami wizją, którą ukazał mu Duch Święty dotyczącą przyszłości naszego Kościoła. Uczestnicy owego spotkania usłyszeli z ust pastora: „Widzę malutkie źródełko, z którego wypływa strumyczek. Strumyczek zamienia się w potok. Potok zamienia się w rzekę, rzeka w rozlewisko, a rozlewisko w ogromny zbiornik wód. Teraz jesteście w tym małym strumyku ale czystej wody Ducha Świętego. Nie zniechęcajcie się małymi początkami”. Były to rzeczywiście małe początki i nie najłatwiejsze dla nas i Kościoła. W tym czasie wynajmując na czas spotkań pomieszczenie w obiekcie Domu Kultury Kolejarza borykaliśmy się w nie najlepszych warunkach. Nieszczelne stare okna, brudne nieodnawiane od lat ściany oraz całkowicie zdezelowany parkiet na podłodze. Jedyną pozytywną rzeczą w tym wszystkim był niewysoki czynsz za wynajem lokalu.